Forex – szybki zysk czy strata?

Forex jest skrótem od angielskiej nazwy, stosowanym do określenia międzynarodowego rynku wymiany walut. Firmy, banki oraz instytucje kupują i odsprzedają różne waluty korzystając z potęgi Internetu. Transakcje można przeprowadzić 24 godziny na dobę przez 5 dni w tygodniu (soboty i niedziele są wolne). Celem handlu na rynku Forex jest wymiana waluty na inną, której cena jest w stanie osiągnąć wyższą wartość. Waluty są sparowane, dostępne w konfiguracji euro/dolar amerykański, dolar/jen, funt brytyjski/dolar, i dolar/frank szwajcarski. Najbardziej płynną i zmienną walutą jest amerykański dolar, zapewne dlatego najczęściej handluje się parami z dolarem. Pary te nie są rzecz jasna jedynymi, ale na nich warto skupiać się najbardziej.

Co cechuje rynek Forex?

Przede wszystkim aktywność – obroty dzienne przekraczają często 4 biliardy dolarów, płynność – transakcje realizowane są natychmiastowo, dostępność – pracuje non stop 5 dni w tygodniu. Dołączenie do gry nie wymaga wkładu własnego i zbędnych formalności – wystarczy komputer, łącze internetowe i chwila czasu. Forex nie gwarantuje zysku, ale można nieźle zarobić. Oczywiście częste są też nietrafione decyzje i straty.

Jak do rynku odnosi się Polska rzeczywistość?

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego oszacował, że w 2016 roku jedynie 20% graczy Forex zyskało. Badania wykazały, że co czwarty klient internetowych platform transakcyjnych nie radzi sobie z tego typu operacjami. Możliwość szybkiego zarobku kusi, jednak brak odpowiedniej wiedzy finansowej nie wróży sukcesów, a jedynie na szczęście nie można liczyć inwestując spore pieniądze. Zdecydowano, wraz z Ministerstwem Finansów, że konieczne jest wprowadzenie restrykcji zwiększających bezpieczeństwo uczestników tego rynku. Głównie przez zakazy i ograniczenia, m. in. zmniejszenie oferowanej klientom dźwigni finansowej z 1:100, do 1:50 dla niedoświadczonych inwestorów korzystających z ofert domów maklerskich.

Kto uznany będzie za doświadczonego inwestora? Ten, który dokonał minimum 40 transakcji w ciągu ostatnich 2 lat od wystosowania wniosku o podniesienie dźwigni do 1:100. Ministerstwo wraz z KNF ma walczyć z oszustami foreksowymi. Domeny mają być rejestrowane, a jeśli trafią na listę podejrzanych – zostaną zablokowane. To lepsze rozwiązanie niż to, stosowane przez KNF w walce z podmiotami nie do końca legalnie działającymi na rynku (do nich stosowane są wpisy w listach ostrzeżeń publicznych, które de facto nie robią na wielu uczestnikach rynku wrażenia, bądź nie są znane początkującym graczom).